69 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie - największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Celem było wyzwolenie stolicy spod brutalnej niemieckiej okupacji, przed wkroczeniem zbliżającej się Armii Czerwonej. Józef Stalin nakazał jednak swoim armiom czekać, dopóki hitlerowcy nie utopią polskiego zrywu we krwi. Marszałek Wasyl Czujkow, słynny dowódca m.in. obrony Stalingradu, w swych odfałszowanych pamiętnikach wydanych już w latach 90. pisze:
,,Wojnę można było zakończyć pół roku wcześniej - nie w maju 1945, ale do grudnia 1944, gdyby nie decyzja Stalina wstrzymująca I Front Białoruski w sierpniu 1944. (...) Moglibyśmy dojść dalej na Zachód, nie do Berlina i nad Łabę, ale aż do Renu. Los wojny potoczyłby się inaczej. (...) Ileż milionów istnień ludzkich udałoby się ocalić, iluż żołnierzy mniej by poległo".
1 sierpnia 1944 r. Powstańcy chwycili za broń, aby swoim otwartym wystąpieniem obronić niepodległość Polski, do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Przez 63 dni prowadzili oni heroiczny i samotny bój z wojskami niemieckimi oraz ich sojusznikami. W trakcie walk oddziały powstańcze straciły bezpowrotnie blisko 16 tys. żołnierzy, niemal drugie tyle dostało się do niewoli. Liczba ofiar cywilnych szacowana jest na 150-200 tys. osób. Warszawa została zamieniona w morze ruin, a wszystkich pozostałych przy życiu mieszkańców wypędzono z miasta.
Ofiara najwyższa, którą trzeba było zapłacić, była cząstką ceny za niepodległość, jakiej doznajemy.
Winniśmy pamięć i cześć bohaterom tamtych dni!
